eRCeA…

Temat: Renault wykluczone z Grand Prix Europy Kara za incydent z oponą
Renault wykluczone z Grand Prix Europy

Zespół Renault został wykluczony z kolejnego Grand Prix Europy, które odbędzie się w Walencji. Powodem decyzji był incydent z kołem bolidu Fernando Alonso podczas niedzielnego wyścigu na Hungaroringu.

http://img.interia.pl/sport/nimg/3/o/Fernando_Alonso_mial_Prix_3460024.jpg
Fernando Alonso miał ogromnego pecha

W trakcie rywalizacji o Grand Prix Węgier z auta Hiszpana odpadła opona. Jak się okazało technicy w boksie Renault wiedzieli o tym, że koło nie jest wystarczająco zabezpieczone, jednak nie udzielili tej informacji kierowcy, pozwalając mu na jazdę.

Sytuacja jest tym bardziej napięta, że niedawno z powodu trafienia przez oponę, która odpadła z bolidu rywala zginął syn byłego mistrza świata Formuły 1, Henry Surtees.

Grand Prix Europy w Walencji odbędzie się 23 sierpnia. Do tego czasu Renault może złożyć odwołanie od decyzji.


Źródło: sport.interia.pl

Źródło: nedds.pl/index.php?showtopic=404949



Temat: Na luzie
Dzieki Dziadzieparyski nawet kolejnosc trunkow ktore lubie trafiles po kolei :D A z problemem pomocnika mechanika bedzie ciezko...Najlepsza metoda,to jak nie zapamieta jak sie zmienia kolo,to zmienic...pomocnika :D Bo nic mi innego do glowy nie przychodzi...Obok mojego bloku jest warsztat,tez maja takie problemy,u Ciebie pisales ostatnio chyba,ktos tam nie dokrecil srub w kolach,ale sie zorientowali,a u mnie kierowca sie zorientowal jak mu kolo odpadlo w trakcie jazdy...Sasiad mial podobnie,ale w czas sie zatrzymal :D Tak wic nie martw sie,wszedzie maja takie problemy (Albo raczej sie martw,bo nam rosnie grono mechanikow nieudacznikow)Moj Tato sam jest z wyksztalcenia mechanikiem samochodowym i mowi to samo co Ty... :D

Źródło: forum.moto-portal.pl/?/index.php?showtopic=99


Temat: co lepsze
" />Kingway to importer chińczyków na Polskę więc jak mam Ci powiedzieć czy to jest to samo?:D
Chińczyk=Kingway

Ogólnie to powiem Ci tak, do 2 tyś nic nie kupisz. Quad za 2 tyś to nie jest quad, to zabawka. Za te 2 tyś już lepiej kupić jakąś stara Yamahe DT 125. Dużo mocniejsze niż te chińczyki no i YAMAHA. Masz pewność, że ci koło nie odpadnie w trakcie jazdy
Źródło: quadzik.com/forum/viewtopic.php?t=5160


Temat: WITAM FANOLI FROTEREK
" />ad. KOBZI.
Co do tego łożyska to w katalogach występują tylko albo węższe albo szersze. Przestrzegam przed zakładaniem węższych bo jakieś 10 000 przejechałem i klapa! Obrobiło mi półoś. Aby założyć szersze trzeba przetoczyć pochwę mostu głębiej o 3mm. Mam ten kłopocik za sobą (kupiłem drugi używany most bo wcześniej odpadło mi koło tylne podczas jazdy. dołożyłem do tego nową (54 km przejechane) oponkę, która w trakcie tego zdarzenia została potargana przez blachy w nadkolu.
Co do amora skrętu to bardziej chodzi mi o ochronę przekładni kierowniczej niż rąk. Koszt nie taki duży 600 zł razem ze zmotaniem tego w aucie i ti w dobrej firmie. Gorąco polecam. Jechałem fronterom z amorem skrętu no takich samych kołach. REWELACJA!
Pozdrawiam wszystkich.
Źródło: opelfrontera.pl/forum/viewtopic.php?t=219


Temat: CHIŃCZYK
" />MŁODY 102 napisał:

- oberwało tylną zębatkę

Ja sprawdzam śruby na zębatce przed każdym wyjazdem a nawet w trakcie jazdy na postojach mimo tego że wymieniłem śruby na nowe dałem podkładki i kontre : nie wiem co jeszcze można zrobić

- linka przednich się wyciąga i juz nie ma regulacji
przy tylnych kołach linka przymocowana do takiego ramienia na wieloklinie po prostu przełożyłem to o dwa ząbki

- odpadło koło tylne ponieważ śruba przeszła pomimo zawleczki
śruby i zawleczki trzeba zmienić na stalowe bo te to chyba z plasteliny są zrobione


poza tym należy powymieniać wszystkie śruby na nowe akumulator unieruchomić ja wcisnąłem go na gumę


Jeśli ktoś wie co jeszcze trzeba zrobić to proszę o porady

a tak na podsumowanie powiem że przejechałem prawie 200 km co prawda sporo się odłubałem zanim to nabrało jako takiego wyglądu ale jestem coraz bardziej zadowolony
Źródło: atvpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=3027


Temat: "Gokart F1"- tor w Warszowicach- ODRADZAM!
" />Witam!
Jeździłem ostatnio na torze kartingowym w Warszowicach (koło Żor, Pszczyny, Jastrzębia Zdroju). O ile sam tor nie jest zły, to obsługa pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Gokarty są zaniedbane, ciągle zdarzają się jakieś awarię. Jedna z nich, gdy poluzowało się koło i niemal odpadło (!) była przez obsługe tłumaczona tym, że... za szybko jeździmy! Ponadto 2 razy zdarzyło się nam, że w trakcie jazdy skończył się gaz w butli i trzeba było czekać aż wymienią :/. Ceny też są zabójcze 6 min- 15 zł... Jeździłem na lepszych torach za mniejsze pieniądze... Poza tym na każdym normalnym torze, przy większej ilości czasu są jakieś zniżki, a tutaj wydaliśmy ok. 200 zł i nie można było liczyć na żaden, nawet drobny upust. Krótko mówiąc odradzam. Gokarty są zaniedbane, często zdarzają się awarię, a zachowanie obsługi pozostawia wiele do życzenia.
Pozdrawiam
M.K.
Źródło: f1ultra.pl/forum/viewtopic.php?t=7002


Temat: [MK III] 1,9 TD. Czy to moze byc galka?
Sprawa rozwiazana.

Ani przegub ani galka. Przyczyna byly odkrecajace sie sruby mocowania kola do wahacza. Sa tam 3 sruby i wszystkie byly niezle poluzowane. Na jedno szczescie gniazda sie nie wyrobily a kolo mi nie odpadlo w trakcie jazdy.

Koszt = 0 zl. Zloty mechanik !

Pozdrawiam
T.
Źródło: forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?t=16862


Temat: Odpadło mi koło po kupnie auta...co mogę zrobić?
Witam wszystkich,

29.04.2010 (czyli chwilę temu) kupiłem BMW e36 316 coupe z 95 roku. Auto zadbane, nie było się do czego przyczepić.Auto było dokładnie obejrzane. Byłem poinformowany, że z przodu pewnie trzeba będzie coś wymienić, ale że generalnie sprzedawca nic nie wie i tylko wymienił amorki z tyłu i że wszystko jest ok.I faktycznie, od razu zrobiłem trasę 250km, później po gorszych drogach i NIC..sztywno, cicho, gładko, przyjemnie. Po trzech tygodniach: całe zawieszenie z przodu do wymiany...mowa była tylko o gumkach. Dalej....dziś rano panowie w trakcie jazdy urwało mi się tylne koło (i mnie radośnie minęło). Koło odpadło razem z połową bębna zostawiając w samochodzie PRZECIĘTĄ/UKRĘCONĄ półośkę. Sprawiłem zagrożenie dla ruchu i pieszych (nie było ich, ale teoretycznie tak jest) Znajomi mechanicy stwierdzili jednogłośnie, że koło nie urywa się tak po prostu, że nawet jak się skończy łożysko to nie ma prawa się urwać i żebym uderzał do sprzedawcy o zwrot kosztów (wada ukryta) naprawy bądź unieważnienie umowy, że mam szansę się z nim dogadać, ewentualnie wysłać oficjalne pismo....sądów wolałbym uniknąć, bo mi się po prostu nie chce w to bawić. Wiem, że były takie tematy, ale nie zupełnie tyczyły się mojej sytuacji. Wiem też "że tak to jest z 15 letnimi autami" i wiem "że w tym kraju to...." . Ale mi chodzi o Wasze adekwatne do sytuacji zdanie drodzy koledzy. Dzięki z góry
Źródło: bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=128830


Temat: pomocy! odpadło przednie koło :(
Witam .Zacznę od tego,że jestem kobietą i jeżdżę 4 runner-em. Nie jestem znawcą motoryzacji, a mechanikom jakoś już nie wierzę..
Przydarzyło mi się coś "niemożliwego" Jakiś rok temu w trakcie jazdy odpadlo mi przednie lewe koło (mechanik wymienił sforzeń- mam nadzieje,że poprawnie napisałam nazwę tej części), w maju tego roku odpadło mi prawe przednie koło, a wczoraj kolejny raz odpadło prawe przednie:( Zaznaczę, że moja toyota regularnie bywa u mechanika.Wiem, że 4runner jest ciężkim autem i biorąc pod uwagę "fantastyczny" stan nawierzchni naszych dróg, mam świadomość że muszę często sprawdzać stan auta.
uwielbiam mojego 4runnera, jest fantastycznie zwrotne i bardzo bezpieczne...przynajmniej było. Jestem pewna, że mechanicy partaczą mi auto. Chce wierzyć,że nie potrafią go naparawić, bo przecież nie narażaliby świadomie czyjegoś życia swą nieudolną robotą.
Jak się rozpisałam ) moje pytanie jest takie: jaka może być przyczyna/przyczyny "odpadania" przednich kół?
Wiem,że toyota wymienia (w ramach recall) elementy tylnego zawieszenia. Moje auto kwalifikuje się na ten recall.Czy to może mieć związek z wypadaniem przednich kół?
P.S. Jestem techniczno - motoryzacyjnym laikiem, wybaczcie moje infantylne słownictw Bardzo proszę o pomocne info.
Źródło: tlc.org.pl/forum/viewtopic.php?t=4617


Temat: Zagadki historyczne (archiwum)

ja mam dowod na to ze Patrese'owi
http://f1-facts.com/events/6636
prosze tu Patrese w Bennetonie bez kola


ale nie ma tez spoilera np ... wiec zapewne gdzieś wyrżnał
nie wiem bo nie oglądałem tego GP ale tak wnioskuje. A tu chodzi o to chyba że kolo odpadło w trakcie jazdy czyż nie ?
Źródło: wgaleria.f1wm.pl/forum/viewtopic.php?t=275


Temat: [poradnik] Setupy F1 Challenge 99-02 - wyjaśnienia
na ekranie LCD pokazuje ci jak sie nagrzewaja opony, a jesli chodzi ci o to czy cos masz zepsute to chyba widzisz ze ci kolo odpadlo albo spojler, w trakcie jazdy jezeli bedzie ci sie przegrzewal silnik to cie powiadomia o tym przez radio i wyskoczy ci taka ikonka z czerwona chlodnica to wtedy sobie swiekszasz radiator i po klopocie
Źródło: wgaleria.f1wm.pl/forum/viewtopic.php?t=885


Temat: BYCHAWA: "Odpadły koła w gimbusie" [KL]
"Dwa tylne koła odpadły w gimbusie dowożącym dzieci do szkół w Bychawie. Nikomu nic się nie stało. Zdaniem fachowców, do awarii doszło z powodu fatalnego stanu miejscowych dróg. Sprawę bada policja, ponieważ kierowca zeznał, że jechał bez dzieci, a rodzice twierdzą coś przeciwnego.

Do awarii doszło wczoraj przed godziną ósmą. Już w Bychawie, w pobliżu końcowego przystanku.
– Przerażona córka zadzwoniła do mnie na komórkę, że doszło do wypadku – denerwował się ojciec gimnazjalistki. – Natychmiast pojechałem do Bychawy sprawdzić, co się stało. Widok był przerażający. Od autobusu odpadły dwa tylne koła. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby do wypadku doszło w czasie jazdy, a nie już w trakcie hamowania. Czym oni wożą nasze dzieci? Przecież w tym gimbusie było pełno uczniów.
Autobus trafił do warsztatu. Uczniów odesłano do szkoły.
– Byli bardzo przestraszeni – opowiadała Bożena Toporowska, dyrektorka gimnazjum nr 1 w Bychawie.
– Rozmawiałam z młodzieżą, a później zajął się nimi pedagog szkolny. Już jest wszystko w porządku.
Ale emocje nie słabły. W szkole pojawili się też rodzice, powiadomieni przez dzieci o awarii. Zaniepokojeni stanem autobusów dowożących dzieci do szkoły poszli z interwencją do burmistrza Bychawy.
– Autobus jest w warsztacie, a fachowcy mają ustalić przyczynę awarii – poinformował Andrzej Sobaszek, burmistrz Bychawy. – To, co się stało, jest zastanawiające, bo autobus był sprawny. Ostatni przegląd miał 9 stycznia. To zaledwie 4-letni gimbus. Garażujemy go na terenie straży, dlatego o żadnym wandalizmie nie może być mowy. To jakiś pech. To pierwsze takie zdarzenie z autobusami dowożącymi dzieci do szkół.
Kilka godzin później burmistrz dowiedział się, że przyczyną odpadnięcia kół był... zły stan miejscowych dróg.
Sprawę gimbusa z Bychawy bada już policja. – Kierowca był trzeźwy, poza problemem z kołami gimbus był sprawny – relacjonował Witold Laskowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. – Funkcjonariusze nie zatrzymali dokumentów wozu. Gdy przyjechali na miejsce zdarzenia, kierowca był już sam. Zeznał, że jechał bez dzieci. Rodzice mówią co innego. Mamy sprzeczne zeznania, dlatego policjanci z Bychawy będą musieli przesłuchać świadków, by ustalić prawdziwy przebieg zdarzeń."
Źródło: ltek.cba.pl/viewtopic.php?t=668


Temat: RZR pierwsze koty za płoty
" />Mówiłem że napiszę jak coś urwę lub odpadnie. No to macie: wyjechałem dzisiaj sam na krótką jazdę, na piaskowni wytyczałem nowe podjazdy i zjazdy było trochę ‘adrenalinki” ale maszyna jak przyklejona trzymała się zbocza tylko na samym szczycie wyskakiwała przednimi kołami w powietrze. Potem mały rekonesans po szutrówkach i do domu.
Ale prawie przed bramą przypomniałem sobie że poprzedniego wieczoru jeździłem po takim małym wyrobisku pod moim domem a że było ciemno to dziury wydawały mi się zbyt głębokie. Postanowiłem sprawdzić jakie są w dzień i zawróciłem. Wjechałem w nie zjazd , podjazd, wyskok napęd na cztery koła i zachciało mi się wykręcić bączka na nawrocie i nagle bach, żeby to był tylko bok ale ja musiałem iść na całość i zaliczyłem dachowanko, na szczęście byłem zapięty pasami i poza adrenaliną nic mi się nie stało. RZR stanął do góry nogami i kręcił w powietrzu kółeczkami . Zgasiłem silnik w sekundę byłem obok przewróciłem go na bok a potem na koła poszło to całkiem gładko a Budzianem nie jestem. Oczywiście numer wyćwiczyłem pod oknami bloków i w krótkim czasie zjawiło się kilku gapiów i dzieciaki. Komentowali pytając jak można to coś przewrócić a ja nie mogłem odjechać bo po odpaleniu RZR nie miał wolnych obrotów i wchodził na 4500. Zgasiłem go bo pomyślałem że może komp w nim oszalał odłączyłem klemę od aku. i nic więc oględziny a tu gapie obciach. Zauważyłem że poszedł przegub prawego przedniego koła nadmienię że fikoła zrobiłem właśnie przez prawy bok. Nie wiem czy to w trakcie przewrotki czy w czasie postawiania go na nogi poszedł ten przegub. Może był już nadwerężony przez poprzedniego właściciela i po prostu chrupnoł. Nie mogąc nic zrobić odpaliłem go, na L i do domu, dopiero przed garażem znalazłem przyczynę braku wolnych obrotów, linka przy pedale gazu zahaczyła się.
Ogólnie poza przegubem to ani mi ani sprzętowi nic się nie stało, no może jedna czy dwie ryski więcej ale przecież nie jestem pedantem a ślady na sprzęcie to jak blizny na ciele mężczyzny a poza tym i tak idzie w teren. W każdym bądź razie piloci quadów po dachowaniu zazwyczaj z "uśmiechem' lądują w szpitalu. A ja miałem dawkę tego co potrzebne do życia i nie musiałem chodzić sześć tygodni w gipsie jak po ostatnim dachowanku z Gryzlim, a przegub się kupi może od razu gorille żeby nie padały. I tu mam pytanie do znawców tematu czy przegub przedniego koła zewnętrzny pasuje od Sportsmana 800.
Źródło: atvpolska.pl/forum/viewtopic.php?t=18539


Temat: Damon Hill
Damon Hill to miszczu spokojnej jazdy
nie widzialem jego stylu na zywo w TV tylko na Youtube i kazde okr bylo plynne,bez wiekszych bledow
najlepszy sezon? 97, kiedy byl bliski zwyciestwa na Hungaroringu

W 1996 roku Schumacher przeszedł do zespołu Ferrari i było prawie pewne, że nie od razu będzie w stanie wygrywać wyścigi, ponieważ zespół ten w tamtych czasach nie należał do najmocniejszych. Taka sytuacja dawała Hillowi ostatnią szansę na zdobycie tytułu mistrza świata. Mało brakowało, a plany te pokrzyżowałby mu mistrz amerykańskiej serii CART z poprzedniogo roku (1995) – Jacques Villeneuve. Zastąpił on w zespole Williams Davida Coultharda, który przeszedł do zespołu McLaren. Już w pierwszym wyścigu Villeneuve miał szansę na odniesienie pierwszego zwycięstwa w Formule Jeden, ale pod koniec wyścigu miał problemy ze swoim bolidem i musiał przepuścić jadącego na drugiej pozycji Hilla. Tytuł miał zostać rozstrzygnięty, podobnie jak dwa lata temu, podczas ostatniego wyścigu sezonu, przy czym tym razem wyścigiem kończącym sezon była Grand Prix Japonii. Hill objął prowadzenie pod koniec pierwszego okrążenia, kiedy to w zdecydowany sposób wyprzedził przed ostatnią szykaną jadącego na pierwszej pozycji Gerharda Bergera. W trakcie wyścigu z bolidu Villeneuve'a odpadło tylne koło i to był dla Kanadyjczyka koniec nadziei na zdobycie tytułu, chociaż z drugiej strony i tak miał na to niewielką szansę, ponieważ przewaga Hilla przed tym wyścigiem wynosiła aż dziewięć punktów. Tak czy inaczej Brytyjczyk wygrał ten wyścig i w ten sposób przypieczętował zdobycie tytułu.
tak, Hill musial wygrac wtedy MS, nie bylo innej opcji, bo F1 nie bylo stworzone dla Jacquesa
Źródło: wgaleria.f1wm.pl/forum/viewtopic.php?t=2098


Temat: Reagan...
Żarty Reagana:

O swej niechęci do odpowiadania na pytania reporterów: - Moi doradcy twierdzą, że przygotowanie mnie do konferencji prasowej jest trudne jak wynalezienie koła. To nieprawda, byłem przy wynalezieniu koła i było to dużo prostsze.

O swoim wieku: - Ktoś zapytał mnie, jak to jest, że na zdjęciach z jazdy konnej wyglądam za każdym razem coraz młodziej. To proste - za kazdym razem jadę na młodszym koniu.

O deficycie: - Nie martwię się nim, jest na tyle duży, że może się zająć sam sobą.

O niechęci do długich narad: - Wydałem polecenie, by w razie zagrożenmia dla kraju zawsze mnie budzić. Nawet w trakcie spotkania gabinetu.

Podczas przygotowania do cotygodniowego orędzia radiowego: - Rodacy, podpisałem dziś ustawę delegalizującą ZSRR. Za pięć minut rozpoczynamy zmasowany atak nuklearny na Rosję.

O energii atomowej: - Elektrownia atomowa wytwarza co roku tyle odpadów, że zmieściłyby się pod moim biurkiem.

O swoim lenistwie: - Mówią, że ciężka praca jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ale po co ryzykować?

Wjeżdżając na salę operacyjną po próbie zamachu na jego życie, do lekarzy: - Mam nadzieję, że jesteście Republikanami.

Podczas kampanii wyborczej w 1979 roku: - Recesja jest wtedy, gdy twój sąsiad traci pracę. Depresja ejst wtedy, jak ty tracisz pracę. A rozwój jest wtedy, gdy Jimmy Carter traci pracę.

O prawie do aborcji: - Zauważyłem, że wszyscy, którzy są za tym prawem, już się urodzili.

O aktorach krytykujących jego poczynania w Ameryce Południowej: - Co aktorzy mogą wiedzieć o polityce zagranicznej??? Ooo... wrobiłem się...

źródło: Gazeta Wyborcza, 7 czerwiec 2004
Źródło: forum.funiaste.net/viewtopic.php?t=346